Na swojej ostatniej płycie, która ukazała się na rynku fonograficznym na kilkadziesiąt dni przed tragiczną śmiercią artysty, Bogdan Łyszkiewicz w utworze „Niepodległość" śpiewał.

„Tak, teraz głośno to powiem, tęsknię do Polski przedrozbiorowej

Do Polski o morza do morza..."

- To utwór mówiący o tym, że człowiek powinien być wolny. Chodziło mi głównie o niepodległość wewnętrzną. Ten przekaz zobrazowałem poczuciem niepodległości ojczyzny. Stąd w tekście m.in. sentymenty do stepów. Nie wiem, skąd się to bierze, ale odczuwam jakąś potrzebę życia w ogromnej, otwartej przestrzeni – stwierdził na krótko przed śmiercią w jednym z wywiadów.

Dlatego postaraliśmy się upamiętnić osobę Bogdana Łyszkiewicza w miejscu jak najbardziej do tego się nadającym, mając na względzie powyższe. Nie jest też stąd daleko do ukochanego, rodzinnego Krakowa, gdzie Bogdan Łyszkiewicz się wychował i gdzie powołał do istnienia „Chłopców z Placu Broni". Wreszcie do miejsca, gdzie spoczął na zawsze.

Pierwsza wzmianka o "zamku Przymiłowice" (późniejszym Olsztynie) pochodzi z 1306 roku. To właśnie czasy, do których Bogdan Łyszkiewicz nawiązuje w utworze „Niepodległość". Wzniesiony został na miejscu wczesnośredniowiecznego grodu, rozbudowany w latach 1349-59 z inicjatywy Kazimierza Wielkiego, dla obrony pogranicza śląsko-małopolskiego. Od 1370 r zamek przeszedł w ręce Władysława Jagiełły. Od 1406 roku warownia stanowiła siedzibę starostwa niegrodowego i posiadała stałą załogę wojskową. Pierwszym starostą był Paweł Odrowąż. W połowie wieku XVI, za czasów starosty Mikołaja Szydłowieckiego twierdza nabrała cech renesansowych.

W 1587 r zamek zniszczyły wojska Maksymiliana Habsburga - pretendenta do polskiej korony, choć nie zdobyły warowni. Kolejne zniszczenia nastąpiły podczas ataku szwedzkiego w roku 1656. Od tego czasu zamek ulegał ruinie, skały wapienne kruszyły się naruszając mury, a ponadto dolne partie zamku w latach 1722-29 rozebrano, by uzyskać materiał na budowę kościoła w Olsztynie. W 1818 roku z tutejszych dóbr utworzono olsztyńską ekonomię dóbr rządowych. Do dziś zachowały się riuny w postaci wieży i fragmentów murów.

W czasie swej świetności (XVI w) zamek składał się z 5 zasadniczych części: dwu przedzamczy oraz zamku dolnego, środkowego i górnego. Po pd-wsch stronie wzgórza znajdował się wjazd, który prowadził przez most zwodzony oraz bramę, umieszczoną w wieży, połączoną z murami obronnymi. Dalej znajdowało się pierwsze, wydłużone podzamcze z zabudowaniami gospodarczymi. Od zamku dolnego oddzielone ono było murem z bramą. W zamku dolnym stały budynki gospodarcze oraz dom mieszkalny zwany Kamieńcem. Kolejna brama prowadziła do zamku średniego, usytuowanego u podnóża okrągłej wieży. Ta część z zamkiem górnym połączona była mostem zwodzonym nad sofą i bramą w murze przy wieży. Umieszczono tutaj kuchnie i trzy tzw. pokoje królewskie (sypialnia, jadalnia i sala sądowa).

Charakterystycznym elementem ruin jest gotycka baszta (donżon) z II połowy XIII wieku o wysokości 35 m, w dolnej części okrągła, w górnej ośmiokątna, z kamienia, a w XV w nadbudowana z cegły. Służyła jako więzienie, zmarł w niej śmiercią głodową Maćko Borkowic - wojewoda poznański z rozkazu Kazimierza Wielkiego. Drugie podzamcze znajdowało się w części pd-zach, z kwadratową basztą obserwacyjną zw. Sołtysią. Cały zamek otoczony był murem obronnym.

Bogdan Łyszkiewicz we wspomnianej rozmowie wspomniał o przestrzeni. Tej pod zamkiem w Olsztynie nie brakuje. To doskonałe miejsce do zorganizowania Festiwalu Jego imienia. A on sam ma tam na nas z góry fantastyczny widok...

Do zobaczenia 13 czerwca pod zamkiem w Olsztynie!

Dla przyjezdnych!!!
Dojazd z dworca PKP Częstochowa Główna z ul. Piłsudskiego oraz I Aleii: autobusami 67 i 58 (trasa około 17km).


















This text will be replaced